PIP zmieni B2B w etat? Premier zaciąga hamulec awaryjny
Donald Tusk nie jest zachwycony projektem reformy PIP – tak wynika z ustaleń “Gazety Wyborczej”. Czy to oznacza, że wszyscy pracujący na B2B mogą spać spokojnie? Niekoniecznie.
Od dłuższego czasu mówi się o nowych zasadach dotyczących umów B2B. Państwowa Inspekcja Pracy ma zyskać nowe możliwości, które w praktyce pozwolą jej przekształcić taką umowę (lub umowę zlecenie) w umowę o pracę. Ma to być bat na fikcyjne samozatrudnienie.
Będą kolejne zmiany w projekcie?
Niemniej projekt reformy napotyka dość spore problemy. Jak zauważa portal Bankier.pl, powołując się na ustalenia “Gazety Wyborczej”, Donald Tusk miał zakwestionować rzeczony projekt podczas wtorkowego posiedzenia rządu.
Informator “Gazety Wyborczej” donosi, że premier jest wysoce zdeterminowany, by wymusić zmiany w projekcie. Za poprawki ma odpowiadać minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Głównie chodzi o zapis dający inspektorom PIP realne prawo do wydawania decyzji o przekształceniu umów. Premier Donald Tusk podobno naciska na to, aby rozstrzygnięcie tej kwestii należało do sądów.
Wcześniej usunięto dwa zapisy
Widzimy wyraźnie, że hucznie zapowiadana reforma traci impet. Niedawno usunięto z niej kontrowersyjne zapisy dotyczące zaległych składek oraz rygoru natychmiastowej wykonalności.