Co z cenami w Polsce w 2026 roku? Przedsiębiorcy nie mają dla nas dobrych wieści
Większość średnich i dużych firm w Polsce zapowiada podwyżki cen w 2026 roku. Nie musi to jednak oznaczać wyraźnego wzrostu inflacji. Swoje zrobi m.in. korzystny kurs złotego.
Z badania przeprowadzonego przez Grant Thornton wynika, że aż 60 proc. średnich i dużych firm z naszego kraju planuje w tym roku podwyżki cen swoich towarów i usług. Przed rokiem było to 57 proc. Przeszło jedna trzecia (38 proc.) ankietowanych przedsiębiorstw, które noszą się z zamiarem podniesienia cen, ma w planach podwyżki w przedziale 5-7 proc. Niewiele mniejsza grupa (33 proc.) celuje raczej w 3-4 proc. Z badania wynika też, że co dziesiąta ankietowana firma planuje podwyżki rzędu 8-10 proc., a co dwunasta zamierza podnieść ceny o kilkanaście procent. Warto dodać, że 3 proc. przedsiębiorstw chce obniżyć ceny.
Wysokie koszty energii oraz pracy wciąż dają o sobie znać
Co skłania firmy do podnoszenia cen? Jednym z czynników są wysokie ceny energii – podwyżki w tym zakresie dały o sobie znać po wybuchu pełnoskalowej wojny między Ukrainą i Rosją. Swoje robi też sytuacja na rynku pracy: niskie bezrobocie niejako wymusza na pracodawcach wzrost płac.
Czy to oznacza, że w Polsce znów da o sobie znać wysoka inflacja? Wedle szacunku GUS, w grudniu 2025 roku wskaźnik inflacji CPI wyniósł 2,4 proc. w ujęciu rocznym, a miesiąc do miesiąca ceny pozostały bez zmian. I nawet przy wspomnianych podwyżkach cen nie należy się spodziewać radykalnych zmian w najbliższych kwartałach. Konsumentom pomoże korzystny kurs złotego (pokaźna część dóbr pochodzi spoza Polski), w sukurs przyjdzie też mrożenie cen energii.
Nie tylko w Polsce wzrosną ceny - to powszechny trend
Wzrost cen nie jest tylko polską domeną. Z raportu International Business Report realizowanego przez Grant Thornton International wynika, że na 38 krajów w 9 odsetek firm zapowiadających podwyżki cen jest wyższy niż w Polsce. W ramach przykładu wspomina się o Nigerii (82 proc. średnich i dużych firm planujących podnosić ceny), Turcji (80 proc.), Wielkiej Brytanii (70 proc.) oraz Indiach (70 proc.). Ma to pokazywać, że presja inflacyjna jest ogólnoświatowa.