B2B czy umowa o pracę. O tym ma decydować PIP
Państwowa Inspekcja Pracy ma dostać nowe uprawnienia w kontekście przekształcania umów. Nie podoba się to pracodawcom. Związki zawodowe są zadowolone.
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy zakłada możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych, w tym B2B, na umowy o pracę. Nie podoba się to pracodawcom, dla których etat jest potencjalnie bardziej problematycznym rozwiązaniem. Związki zawodowe są zadowolone z takiego obrotu spraw. W ich mniemaniu będzie chronić to pracowników przed nadużyciami.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej proponuje przyznanie PIP nowych kompetencji, ponieważ według przedstawicieli ministerstwa to nie nazwa umowy, a warunki pracy, określają, czy mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, czy innym rozwiązaniem.
Jak zaznacza PAP, projekt jest procedowany i zmieniany od sierpnia 2025 r. Kolejne zmiany doprecyzowują pewne aspekty, jak na przykład możliwość wyboru jednej z dwóch decyzji przez inspektora. Może on stwierdzić istnienie stosunku pracy lub skierować sprawę do sądu. Inna zmiana dotyczy obowiązku wykonania polecenia inspektora w ciągu 14 dni, a okres, za który można stwierdzić istnienie stosunku pracy, nie będzie mógł być dłuższy niż 3 lata.
Z propozycją nie zgadza się Rządowe Centrum Legislacji. Według interpretacji zmiany mają naruszać konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. Wynika to z faktu, że nowe przepisy nie są precyzyjne w kontekście tego, czy wola stron będzie brana pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o zmianie rodzaju umowy.
„Ustalenie przez okręgowego inspektora pracy, że w konkretnym przypadku zachodzi stosunek pracy, jest działaniem prewencyjno-korekcyjnym, chroniącym prawa pracownika, który w przeciwnym wypadku byłby pozbawiony ustawowych świadczeń (wynagrodzenia minimalnego, urlopu, składek ZUS itp.)” – odpowiada na zarzut MRPiPS.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców podkreśla, że mimo zmian, projekt nadal ingeruje w wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Z kolei związki zawodowe, w tym Piotr Duda z NSZZ „Solidarność” pochwala pomysł. Podobnie jak Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, które apeluje do rządu o przyspieszenie procedowania projektu, ponieważ jest on jednym z kluczowych kamieniu milowych KPO.
Główny inspektor pracy Marcin Stanecki powiedział w rozmowie z PAP, że zmiana przepisów nie ma na celu masowej zmiany umów kontraktowych na etaty, a jedynie walkę z patologią na rynku pracy.