"Zepsuli" Czyste Powietrze? Statystyki są zatrważające

Pod koniec 2024 r. zawieszono program Czyste Powietrze. Wiosną program powrócił w nowej formie, która miała być bardziej wydajna. Jak wyglądają statystyki?

Karol Kołtowski
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
"Zepsuli" Czyste Powietrze? Statystyki są zatrważające

Czyste Powietrze miało ułatwić termomodernizację budynków, zwłaszcza w tych przypadkach, gdy z przyczyn finansowych inwestorzy nie byli w stanie jej przeprowadzić. W teorii program mógł pomóc na przykład osobom starszym, które mieszkały w niewydajnych energetycznie domach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Od początku program borykał się z pewnymi problemami, wśród których można zaznaczyć m.in. jego złożoność oraz długi czas oczekiwania na dotację. Rząd chciał poprawić sytuację. Temu, jak wyszło, przyjrzała się redakcja serwisu globenergia.pl.

Znacznie mniej wniosków

Odświeżona wersja programu Czyste Powietrze przyniosło znaczne zmniejszenie liczby składanych wniosków. Od kwietnia do października 2025 złożono ich dokładnie 40815. W analogicznym okresie w latach poprzednich składano ich znacznie więcej – w 2024 było to 182352, w 2023 – 132115, w 2022 – 97603, a w 2021 113040. Należy podkreślić, że 24 tys. wniosków jest „w wersji roboczej”, nie wiemy, ile z nich zostanie zrealizowanych. Mimo to, nawet gdyby uznać, że wszystkie wnioski zostaną rozpatrzone, będzie ich blisko trzykrotnie mniej niż przed rokiem.

Nowe zasady są mniej korzystne

Jak zauważa redakcja serwisu globenergia.pl, problemem jest usunięcie opcji 100 proc. dotacji. Nowinką jest obowiązkowy audyt energetyczny i konieczność zdobycia świadectwa charakterystyki energetycznej po przeprowadzonej modernizacji. Zmniejszono limity kosztów i intensywność dotacji, a przy tym z programu wyłączono piece gazowe i fotowoltaikę. Dążąc do rozwiązań najbardziej ekologicznych, pozbyto się z programu względnie taniego i względnie niskoemisyjnego i bezobsługowego źródła ciepła, jakim jest ogrzewanie gazowe.

Plusem nowego Czystego Powietrza jest  z pewnością lepsze wydatkowanie środków. Niestety fakt ten zaistniał wraz z utrudnieniem realizacji inwestycji najuboższym, którzy muszą ponosić teraz co najmniej część wydatków na termomodernizację i zapłacić całość podatku VAT od inwestycji.

Z jednej strony wydaje się, że chcemy dbać o to, by powietrze było czyste. Z drugiej – eliminujemy korzystne kosztowo rozwiązania i de facto wykluczamy z programu osoby, którym najtrudniej jest zrealizować inwestycję. Nie dziwi więc spadająca liczba wniosków. NFOŚiGW twierdzi, że to skutek zmiany zasad – teraz program uwzględnia tylko kompleksową termomodernizację, a nie wymianę pojedynczych elementów. Możliwe jednak, że ludzie odwrócili się od programu, ponieważ wolą modernizować domy na własnych zasadach.