Picie kawy a nowotwór. Czy zmniejsza szansę na raka?

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu ogłosili wyniki badań, które rzucają nowe światło na rolę kofeiny w terapii nowotworowej.

Mateusz Wróbel (Mat1K)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Picie kawy a nowotwór. Czy zmniejsza szansę na raka?

Choć od lat wiadomo, że regularne picie kawy może wiązać się z niższym ryzykiem rozwoju niektórych chorób, w tym raka jelita grubego czy piersi, teraz badacze przyjrzeli się jej działaniu w sytuacji, gdy choroba już się rozwinęła. Okazuje się, że kofeina może zakłócać cykl życia komórek nowotworowych, blokować naprawę DNA oraz zwiększać skuteczność chemioterapii i radioterapii.

Dalsza część tekstu pod wideo

Kawa jest zalecana osobom walczącym z rakiem

Eksperymenty wskazują, że kofeina wzmacnia działanie popularnych leków przeciwnowotworowych, takich jak cisplatyna czy doksorubicyna, prowadząc do większej liczby nieodwracalnych uszkodzeń w komórkach rakowych i ich zaprogramowanej śmierci. Co więcej, substancja ta może także wspierać układ odpornościowy, przywracając jego zdolność do walki z guzami poprzez blokowanie adenozyny, czyli związku, który zwykle uśmierza aktywność komórek immunologicznych w otoczeniu nowotworu.

Badacze podkreślają jednak, że reakcja organizmu na kofeinę jest indywidualna i zależy m.in. od genów odpowiedzialnych za jej metabolizm. U części osób efekt przeciwnowotworowy może być silniejszy, podczas gdy u innych słabszy lub wręcz niekorzystny. Dodatkowo skuteczne dawki kofeiny stosowane w badaniach laboratoryjnych są znacznie wyższe niż te, które można osiągnąć poprzez zwykłe picie kawy.

Dlatego eksperci przestrzegają przed traktowaniem filiżanki kawy jako "leku na raka" i jedynie potwierdzają, że w przyszłości, dzięki rozwojowi technologicznemu, może stać się ona ciekawym rozwiązaniem i zaleceniem wśród lekarzy.