USA mogą chcieć wziąć Grenlandię siłą. Mogą spodziewać się odpowiedzi

Duńskie MON potwierdza: w razie inwazji, np. na Grenlandię, żołnierze mają natychmiast kontratakować, bez czekania na rozkaz.

Arkadiusz Stando
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
USA mogą chcieć wziąć Grenlandię siłą. Mogą spodziewać się odpowiedzi

Resort obrony, odpowiadając dziennikowi "Berlingske", przypomniał zasady użycia siły przyjęte w 1952 r. Zgodnie z nimi "zaatakowane siły muszą natychmiast podjąć walkę bez rozkazu, nawet jeżeli ich dowódcy nie zostali poinformowani, że kraj znalazł się w stanie wojny". To ma obowiązywać także przy wtargnięciu obcych wojsk.

Dalsza część tekstu pod wideo

Rubio wyklucza inwazję, pojawia się rozbieżność przekazu

Wątek Grenlandii pojawił się również w wypowiedziach dyplomatycznych. W środę szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot poinformował o rozmowie z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio, który wykluczył amerykańską inwazję na Grenlandię. Amerykański "Wall Street Journal" zauważył jednak, że stoi to w sprzeczności z deklaracją rzeczniczki Białego Domu Karoline Leavitt.

Leavitt, pytana o amerykańskie zamiary wobec Grenlandii, miała stwierdzić, że działania militarne są zawsze jedną z dostępnych opcji. "Washington Post" zacytował z kolei wysokiego rangą europejskiego dyplomatę, który ocenił, że w ostatnich dniach w tej sprawie doszło do wyraźnej zmiany tonu.

Ostrzeżenia w Europie i tło strategiczne wyspy

Były premier Francji Dominique de Villepin ostrzegł, że jeśli Stany Zjednoczone rzeczywiście dokonałyby inwazji na Grenlandię, stałyby się "wrogiem" europejskich państw członkowskich NATO. W wywiadzie dla Bloomberg TV mówił też, że Europa nie powinna godzić się na naruszenia europejskiej suwerenności, a atak jednego członka NATO na drugiego określił jako "bezprecedensowy".

Grenlandia to autonomiczne terytorium Danii i największa na Ziemi wyspa niebędąca kontynentem. Mieszka tam ok. 57 tys. osób, a wyspa ma duże bogactwa naturalne. Według depeszy prezydent USA Donald Trump od początku drugiej kadencji w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii przez USA. Wrócił do tej retoryki po sobotnim ataku wojsk USA na Wenezuelę i uprowadzeniu Nicolasa Maduro.