Inflacja zaskoczyła NBP. Członkini RPP uderza w bank centralny

Poziom inflacji zaskoczył NBP i członków Rady Polityki Pieniężnej. Tak wynika ze słów Joanny Tyrowicz, członkini Rady. Było to jednak zaskoczenie pozytywne, któremu sprzyjało kilka mechanizmów.

Maciej Sikorski (Sikor)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Inflacja zaskoczyła NBP. Członkini RPP uderza w bank centralny

Joanna Tyrowicz nie była zwolenniczką obniżania stóp procentowych w Polsce. Z komunikatu NBP wynika, że w listopadzie RPP odrzuciła jej wniosek o podwyżkę stóp procentowych o 125 pb. Wiadomo też, że ekonomistka głosowała przeciw obniżce stóp o 25 pb. w listopadzie. W tym samym czasie aż dziewięciu członków Rady głosowało za cięciem stóp. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Prognozy NBP zakładały wolniejszy spadek inflacji

Członkini RPP opublikowała w serwisie LinkedIn wpis, w którym można przeczytać m.in., że od połowy 2023 roku rzeczywista inflacja bazowa malała szybciej niż zakładały prognozy:

Rok temu projekcje NBP sugerowały okolice ~4 proc. na końcówkę 2025 r. Tymczasem dane pokazały raczej ~3 proc. To nadal 3x powyżej długookresowej średniej, ale kierunek okazał się korzystniejszy, niż przewidywały modele.

Można zatem napisać, że zima zaskoczyła drogowców, a inflacja bazowa analityków banku centralnego. A w konsekwencji także członków RPP. Tyrowicz zaznaczyła w tym samym wpisie, że taki błąd jest mniej bolesny niż pomyłka w stronę nadmiernego optymizmu. 

Z czego wynika pozytywne zaskoczenie? Miało się na to złożyć kilka mechanizmów. Ekonomistka wskazała na umocnienie złotego, tańszy import, brak podwyżek akcyzy, zmiany w koszyku konsumpcyjnym, a także lepsze niż przewidywano wyniki w gospodarce. Zdaniem członkini Rady inflacja bazowa powinna zmierzać w kierunku 2 proc.

W innych krajach lepiej poradzono sobie z wyższą inflacją

W innym wpisie ekonomistka uderzyła w NBP mocniej. Tyrowicz napisała, że wychodzenie z epizodu inflacji zajęło Polsce 78 miesięcy i proces ten trwa. Tymczasem w USA zajęło to 34 miesiące, a w strefie euro 30 miesięcy. Dlaczego tak się działo? Według Tyrowicz:

Nie dlatego, że inflacja była „szczególnie uparta”. Po prostu trwaliśmy z mozołem godnym znacznie lepszej sprawy przy bardzo złej polityce pieniężnej. 

Członkini Rady zganiła bank centralny pisząc m.in. o niejasnej komunikacji oraz opóźnionej reakcji, które przez ponad rok miały pogłębiać inflację.