Jedna z najważniejszych spółek w Polsce. Takie mają plany na 2026 r.
W skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej wchodzi kilkadziesiąt spółek. Na szczególną uwagę zasługuje Nitro-Chem, który odnajduje się z powodzeniem na rodzimym rynku i jednocześnie współpracuje z USA lub szerzej – z państwami NATO. Spółka wyznacza sobie ambitne plany na 2026 r.
Rosnące wydatki na obronność zmuszają do postawienia ważnego pytania: co jedna z najważniejszych spółek PGZ planuje w 2026 r.? Mowa oczywiście o Nitro-Chem, czyli największym w Europie (i jednym z największych na świecie) producencie trotylu i materiałów wybuchowych.
Polski dostawca trotylu dla armii USA
Nitro-Chem działa prężnie, a przykładów nie trzeba daleko szukać. W kwietniu 2025 r. spółka zawarła umowę z amerykańskim Paramount Enterprises International na dostawę 18 tys. ton trotylu w latach 2027-209. Wartość kontraktu to 1,2 mld zł. Armia USA potrzebuje trotylu na masową skalę: od elaboracji bomb lotniczych, po pociski kal. 155 mm.
Nie bez powodu wspominam o amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Otóż PGZ otrzymało potężne wsparcie finansowe, które ma pomóc rozwijać produkcję amunicji wielkokalibrowej. Łącznie 2,4 mld zł, z czego 113,7 mln zł przypadnie na Nitro-Chem. Tak więc już nie tylko trotyl i materiały wybuchowe, ale i amunicja 155 mm staje się domeną spółki Nitro-Chem. Amunicji o ogromnym znaczeniu, dodajmy. Rozpoczęta przez Rosję wojna na Ukrainie pokazuje, że jej zużycie jej gigantyczne.
Plany na 2026 r.
Wszystko wskazuje na to, że zamówień dla Nitro-Chemu nie zabraknie. Redakcja Wnp.pl zapytała prezesa zarządu spółki o plany na nadchodzące miesiące.
W 2026 roku planujemy przede wszystkim dalsze uściślenie współpracy z polskimi firmami sektora obronnego, rozbudowę zdolności produkcyjnych oraz zwiększenie mocy wytwórczych dostosowanych do rosnącego zapotrzebowania zarówno w Grupie PGZ, jak i na rynkach zagranicznych.