Zrujnowane wakacje we Władysławowie. Sanepid stawia sprawę jasno
We Władysławowie od kilku dni trwa poważny kryzys związany z jakością wody. Sanepid wykrył w części miejskiego wodociągu bakterie z grupy coli, przez co mieszkańcy i turyści nie mogą korzystać z niej ani do picia, ani do celów gospodarczych.

Natomiast woda z kranów nadaje się obecnie wyłącznie do spłukiwania sanitariatów. Dla wielu osób spędzających wakacje nad morzem oznacza to zrujnowany urlop, bowiem, zamiast wypoczynku muszą szukać źródeł czystej wody i radzić sobie z niedogodnościami.
Problemy z wodą we Władysławowie
Problem dotyczy około dwóch tysięcy odbiorców. Zakaz spożycia obejmuje kilkadziesiąt ulic we Władysławowie, a w pozostałej części gminy, w tym w Chłapowie, Chałupach czy Jastarni, sanepid zaleca spożywanie wody wyłącznie po przegotowaniu. Władze miasta zapewniają, że prowadzone są intensywne działania mające na celu przywrócenie pełnej jakości wody.



Zastępca burmistrza Kamil Pach przekazał:
Kluczową rolę odgrywa sanepid, który na bieżąco monitoruje sytuację. Liczymy, że już w weekend będzie można wprowadzić mniej restrykcyjne zalecenia
Awaryjne punkty dystrybucji
Na razie mieszkańcy i turyści muszą korzystać z awaryjnych punktów dystrybucji. Woda pitna w butelkach rozdawana jest w wyznaczonych miejscach, a całodobowo działa także beczkowóz przy ul. Przemysłowej. Choć miasto stara się zminimalizować skutki kryzysu, wielu turystów podkreśla, że ich wakacje zostały poważnie zakłócone. W hotelach i pensjonatach narastają problemy z obsługą gości, a dla właścicieli lokalnych biznesów to dodatkowy cios w środku sezonu.
Sprawdzane są różne scenariusze dotyczące przyczyn zanieczyszczenia, a jednym z nich jest możliwość skażenia wody przez zewnętrzną firmę. Ostateczne ustalenia mają być znane dopiero po analizach służb sanitarnych.
Oto punkty odbioru wody zdatnej do spożycia: