Kolejne miasto z nocną prohibicją? Decyzja zapadnie lada chwila

Większość warszawskich dzielnic sprzeciwia się nocnemu zakazowi sprzedaży alkoholu. W konsultacjach aż 14 z nich opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu takich ograniczeń, a poparcie wyraziły tylko 4 dzielnice. Kolejnym krokiem będzie głosowanie w Radzie Warszawy, które może odbyć się już w połowie września.

Arkadiusz Stando (astnd)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Kolejne miasto z nocną prohibicją? Decyzja zapadnie lada chwila

Obecnie podobne przepisy funkcjonują w wielu polskich miastach. Od 2018 roku blisko 180 gmin zdecydowało się na nocną prohibicję, a ograniczenia wprowadziły m.in. Kraków, Bydgoszcz, Gdańsk czy Biała Podlaska. Centra Poznania, Wrocławia i Katowic również objęte są częściowymi zakazami, a w ostatnim czasie dołączyły do nich Giżycko, Słupsk oraz Szczecin.

Dalsza część tekstu pod wideo

Pod obrady dzielnic trafiły dwa różniące się projekty. Pierwszy, autorstwa prezydenta Rafała Trzaskowskiego, przewidywał wstrzymanie sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych od 23:00 do 6:00 oraz wydłużony, trzymiesięczny okres wdrażania. Druga propozycja, zgłoszona przez Lewicę i ruch Miasto Jest Nasze, zakładała zaostrzenie restrykcji przez rozpoczęcie zakazu już o godzinie 22:00 i wprowadzenie go zaledwie dwa tygodnie po publikacji uchwały.

Stanowiska poszczególnych dzielnic będą stanowiły istotny argument w decyzjach radnych, co podkreślił wiceprzewodniczący Rady Miasta, Sławomir Potapowicz, jednocześnie przypominając, że głosowanie pozostaje otwarte. Część polityków podnosi jednak, że wynik konsultacji może być efektem politycznych zaleceń. Dariusz Figura, przewodniczący klubu radnych PiS, komentował: "Nie jest tajemnicą, że radni KO w dzielnicach dostali wskazówki, by głosować przeciw, nawet wobec projektu swojego prezydenta".

Zdania odnośnie do prohibicji pozostają podzielone

Zaskoczenie z powodu braku jednomyślności wyraziła radna Melania Łuczak z Miasto Jest Nasze. Podkreśliła: "Chcemy, aby wprowadzono nocny zakaz sprzedaży alkoholu – czy od 22.00, czy od 23.00, to drugorzędna kwestia. Najważniejsze jest bezpieczeństwo i spokój mieszkańców".

Po stronie Koalicji Obywatelskiej pojawiają się opinie wskazujące na brak potrzeby nowych regulacji. Radny Michał Matejka zadeklarował, że będzie przekonywał swój klub do odrzucenia obu uchwał, zwracając uwagę: "Warszawa jest bezpiecznym miastem. Prohibicja miałaby sens tylko wtedy, gdyby objęła całe miasto. Inaczej klienci będą przenosić się do sąsiednich dzielnic".